Domki dla duchów

Można je spotkać praktycznie w całej w Tajlandii (w innych krajach Azji płd-wsch także) – San phra phum, czyli domy dla duchów (Phi).

Tajlandia_Bangkok095

Domek duchów obok naszego guesthouse w Bangkoku

 

Tajowie budując swoje domostwa, miejsca pracy czy inne budowle są przekonani o tym, że zakłócają tym samym spokój duchów przebywających w tym miejscu i aby je udobruchać, oraz po to żeby zdenerwowane duchy nie przebywały w ich domostwach, budują im ich własne.

Żeby żyć w zgodzie z duchami Tajowie stawiają przed domkami różne dobrodziejstwa, którymi duchy się ‘żywią’ – jedzenie (no. mięso, ciastka, owoce), picie (np. soczki, z włożoną rurką, żeby łatwiej się duchom piło :)), kwiaty, kadzidła, wstążki a także różne figurki (np. zwierzęta czy samochody).

Domki, które oczywiście muszą być poświęcone, mogą być naprawdę różnorodne, w zależności od kaprysu i zamożności inwestora.  W Tajlandii czasem całe rodziny parają się produkcją domków z drewna, metalu, szkła, co kto sobie zażyczy.

Z Phi nie warto zadzierać. Można bowiem rozzłościć jednego z bardzo złych duchów, a jest ich na prawdę wiele.

Niektóre z nich, z którymi na pewno nie chcielibyście się spotkać!:

Phi Hai, który powoduje szaleństwo u ludzi,

Phi Duat Leut, który żywi się ludzką krwią,

Phi Am, wypatroszony duch, który w nocy kładzie się na ludzi i próbuje ich zmiażdżyć!,

Phi Ha, duch kobiety zmarłej podczas porodu, o wyjątkowo wrednym charakterze,

Phi Krasue, duch ładnej kobiety, bez ciała, z wnętrznościami na wierzchu – jak zadrzesz z nią, może Cię nawet zjeść!,

flickriver

Fotka pochodzi z flickriver.com

Phi Lok, pojawia się dość często, za każdym razem, kiedy nie wiadomo dlaczego np. zamkną się drzwi, coś spadnie, czy zgaśnie świeczka – to właśnie on :)

A każdy, kto za życia będzie chciwy i zły, może odrodzić się jako głodny duch (Phi Pret), który nigdy nie będzie w stanie zaspokoić swoich podstawowych potrzeb. A usta będzie miał wielkości oczka od szpilki. Gorsze jest chyba tylko piekło.

Kwiaty dary

Kwiatki składne jako ofiara także duchom

Każdorazowo, kiedy Taj remontuje, ulepsza, rozbudowuje swój dom, to samo robi z domkiem dla duchów, inaczej może rozgniewać Phi, a one sprowadzą na niego nieszczęście.

Dla nas wydaje się to wszystko bardzo zabawne i nieprawdopodobne, ale uwierzcie, w Buddyzmie, taki domek dla duchów to śmiertelnie poważna sprawa.

Jedni wierzą w Boga, inni w Allaha, a jeszcze inni w Latającego Potwora Spaghetti – w coś w końcu trzeba wierzyć :P

Jeśli lubisz się bać i zainteresował Cię temat tajskich duchów to odsyłam do filmu o duchu Mae Nak z 2005 roku – „Ghost of Mae Nak”.  Więcej w przyszłości w kąciku kulturalnym na Ann’s Itchy Feet :)

Advertisements