Księżniczka

„Księżniczka” to prawdziwa historia arabskiej księżniczki spisana przez amerykańską pisarkę Jean Sasson. Jean w wieku 29 lat wyjechała do Arabii Saudyjskiej, gdzie pracowała w szpitalu i poznała rodzinę królewską Al-Saud. Zaprzyjaźniła się z księżniczką Sułtaną, o której życiu napisała trylogię.

d_1767Kobiety w Arabii są podkategorią ludzi, nie mają praw decydowania o sobie, a ich losem kierują mężczyźni. Jest to kraj o barbarzyńskich zwyczajach, zasłanianych prawem Koranu. Trudno uwierzyć, że gdzieś świat zatrzymał w czasach barbarzyństwa. Krajem rządzą mężczyźni, a im nawet nie śni się by pójść z postępem. Po co, skoro są bogami i mogą zrobić z kobietą wszystko. Arabia miała jednego króla, który dążył do zwiększenia praw kobiet, nie spodobało się to jednak strażnikom religii i król został zamordowany.

Dziewczynka tuż po pierwszej miesiączce zostaje kobietą i rozpoczynają się poszukiwania dla niej męża, którego oczywiście widzi dopiero w dniu zaślubin. Często córki (nawet 11 letnie!) są oddawane przez ojców swoim biznesowym partnerom, nie rzadko ponad 50 letnim, jako kolejne żony do zaspakajania swoich potrzeb seksualnych i rodzenia kolejnych dzieci.  Jak dla mnie, i pewnie większość się ze mną zgodzi, to skandaliczne, nie moralne, bestialskie i godne pożałowania postępowanie. Czytając tą książkę nie mogłam się pogodzić z tym jak traktowane są kobiety w tym kraju i wzbudziło się we mnie połacie negatywnych emocji skierowanych do mężczyzn arabskich.

Dziewczynka, kiedy staje się kobietą przyodziewa burkę, zasłaniając tym samym całą siebie przed wzrokiem obcych mężczyzn i zaczynając patrzeć na świat przez czarny materiał. Bez szaty może chodzić jedynie w domu. Jej bracia od małego wychowywani są w przekonaniu swojej wyższości nad siostrami, a dziewczynki uczy się uległości i posłuszeństwa. Jednak bohaterka książki Sułtana jest nieposkromioną duszą, która pragnie walczyć z losem kobiet w jej kraju. Od małego buntuje się przeciwko stereotypom, które są na porządku dziennym w Arabii, ale nawet jako księżniczka niewiele może. Arabia jest niewolniczym krajem a największymi niewolnikami są tam kobiety. Gorzej traktowani są chyba tylko emigranci (zazwyczaj z Filipin), którzy pracują w pałacach jako służący, a kobiety często są wykorzystywane seksualnie przez swoich pracodawców. Mężczyźni Arabii są przekonani, że zachód to zgnilizna, że kobiety to prostytutki, i wszyscy są bez moralności. ksiezniczka

Najwięksi hipokryci jacy chodzą po tej ziemi! Bo jak można osądzać ludzi, których zna się jedynie z przekolorowanych filmów w telewizji, albo domów publicznych, które odwiedzają w obcych krajach. Sami siebie potrafią nazywać strażnikami religii i gardzić zachodnimi ludźmi a za chwilę kupują 8 letnie dziewczynki od ich pozbawionych moralności matek w Egipcie i gwałcą je zbiorowo w swoich apartamentach. Albo kamienują dziewczynkę, bo została zgwałcona przez nastolatków, a w ich mniemaniu dopuściła się ona cudzołóstwa i musi ponieść śmierć bo zhańbiła rodzinę! Oczywiście bohaterka opisuje też dobrych mężczyzn, choć jest ich zdecydowana mniejszość. Większości jak dla mnie nie można porównać nawet ze zwierzętami bo one mają więcej przyzwoitości w sobie.

Książka wywołuje emocje, które pozostają na długo i popychają ku kolejnym doświadczeniom literackim, aż w końcu ma się ochotę pojechać i samemu wymierzyć sprawiedliwość i uwolnić kobiety od ich oprawców. Jest żywym przykładem na to, jak religia i średniowieczne przyzwyczajenia mogą zniszczyć ludzką psychikę i utworzyć bezmyślne stworzenia pozbawione moralności ślepo podążające za własną interpretacją słów proroka, a bliskie sobie osoby traktować jak najgorszego wroga. Mogłabym pisać o tej książce w nieskończoność, ale zachęcam do sięgnięcia po nią i do własnych przemyśleń. Miejmy nadzieję, że Arabia się w końcu obudzi i kiedyś kobiety będą równie wolne jak w naszym świecie.

Advertisements