Woodstock to takie małe Indie

Kto chciałby zobaczyć namiastkę Indii a nie stać go, lub nie może odwiedzić tego kraju z  różnych względów niech wybierze się na Woodstock! Ot tak, po prostu ;)

5_krishna

W zeszłym roku byłam w Indiach i w zeszłym roku także po raz pierwszy bawiłam się w Kostrzynie. Moje pierwsze wrażenie było właśnie takie: znowu jestem w Indiach! ;) Przyjechaliśmy nad ranem, kiedy ludność koncertowa jeszcze spała, a nieliczne zombie przechadzały się ulicami ciągnąć za sobą ociężałe nogi lub zalegały w przyulicznych rowach, gdzie można było znaleźć wszystko, od pustych butelek, puszek, do resztek jedzenia, ekskrementów, papierosów, podartych ubrań… zupełnie jak w Indiach :) Do tego morze namiotów do złudzenia przypominających slumsy w Mumbaju.

gal-woodstock-2-jpg

Jak wróciłam z Indii to stwierdziłam, że więcej tam już nie pojadę.  Ludzie w większości są denerwujący jak Ci w Egipcie czy Tunezji. Nie rozumieją słowa NIE i potrafią wykończyć swoja ofiarę na różne sposoby, przeważnie gadając. I tutaj jest mała różnica pomiędzy Indiami a „Brudstockiem”… jak tylko wróciłam z tego drugiego to już planowałam urlop w pracy i wyjazd za rok.  Znaczna część to pozytywnie nakręceni dziwni ludzie ubrani w stylu kloszardzim, którzy emanują dodatnią energią i wyróżniają się mnóstwem nietypowych pomysłów, takich jak np. łowienie ‚ryb’ w kałuży (deszcz jest częstym gościem Woodstocku) na środku ścieżki, albo rozdawanie buziaków za piwo ;)

W takiej mieszance pozytywnych wibracji nie przeszkadza fakt, że poziom higieny woła o pomstę do nieba, brud i smród dookoła, a do porannej i wieczornej toalety służą mokre chusteczki dla bobasów i to by było na tyle. Oczywiście punkty z wodą są, ale kolejki kolosalne. W podróży człowiek uczy się, że nie zawsze można się umyć. A dzień czy dwa spod znaku trolla jeszcze nikomu nie zaszkodziły ;)

To co najbliższe Indii, pomijając brud i smród, to wioska Kryszny, jednego z hinduskich bóstw. Pokojowa wioska, gdzie paradują kobiety ubrane w sari, można przyozdobić sobie dłonie henną, zjeść hinduskie jedzenie, kupić hinduskie bibeloty i ubrania, a co jakiś czas ulicami przejeżdża wielki wystrojony w bóstwa wóz, na którym przy tradycyjnej muzyce tańczą hinduski. Wewnątrz wioski odbywa się też wiele tematycznych koncertów.

Po takim 3 dniowym szaleństwie do domu wraca się wykończonym (wykańcza tutaj w szczególności przejazd PKP, gdzie przypomina to trochę przewóz bydła – ludzie obok nas, ludzie nad nami, ludzie pod nami, ludzie śpią w toaletach, na przejściach…. nogą nie da się ruszyć ;) ) Ale ma to swój urok i nakręca pozytywnie na kilka następnych dni, a nawet tygodni!

Woodstock_2009Kryszna

IMG_0076

Wszystko przed Wami! Woodstock już 1-2-3.08 w Kostrzynie! Wstęp oczywiście free! Oczywiście… jadę ;P

Wszelkie info o wydarzeniu znajdziecie tutaj.Przystanek-Woodstock-Festival-in-Kostrzyn-Poland

Wszystkie zdjęcia użyte w tym wpisie są znalezione w czeluściach internetu i nie są mojego autorstwa.

Advertisements