Uliczne profesje Azji

W naszym kraju pewnie rzadko macie okazję spotkać na ulicy pucybuta, szewca, fryzjera lub człowieka sprzedającego jedzenie w swoim przenośnym kramiku na kółkach. W Azji takie widoki są dość powszechne. Ludzie wyjeżdżają codziennie swoimi rowerami, taczkami, platformami na kółkach, wózkami lub zakładają kije z wiklinowymi koszami na końcach, żeby sprzedać plon ze swoich upraw, upieczone świeże bułeczki lub swoje umiejętności, jakkolwiek to zabrzmi. Sprzedawane jedzenie może być na prawdę różne – od kokosowych wafelków, ciastek, słodkich galaretek, kukurydzy, szaszłyczków z pomidorami w lukrze po suszone ryby, makarony, mięsa na patykach, pieczone banany lub ptaszki czy prażone karaluchy, węże i pająki. Ciekawe, kto z Was zdobyłby się na odwagę i zjadł np. takiego karaluszka ;) Otóż, my się odważyłyśmy,… a jak je jadłyśmy, i czy nam smakowały… zobaczcie sami tutaj! :)

Tajlandia_Bangkok450_m

Pani w Bangkoku sprzedająca małe słodkie pieczone banany. Do wyboru: pieczone w skórce lub bez. Oba warianty przepyszne!

1436_Xingping_Town_m

Pani w Xingping w Chinach smażąca małe, złowione w rzece obok rybki. Krabiki w misce czekają na swoją kolej.

SAM_3186_m

Pani na przystanku pomiędzy Pursat a Siem Reap w Kambodży oferuje szaszłyczki z niewiadomego pochodzenia mięska ;) Zaliczone i pyszne!

Cambodia_PhnomPenh1860_m

Sprzedawca ślimaków czeka na klientów w centrum stolicy Kambodży.

1760_Shanghai_Bund_m

W Szanghaju sprzedawca szaszłyków nie ma łatwo. Na Bundzie co chwilę przechadza się policja i przegania nielegalnych handlarzy, dlatego pan wpadł na pomysł szybkiego umknięcia sprawiedliwości i zamontował grilla na rower! :D

0696_Pingyao_m

Pani sprzedająca kasztany w zabytkowym mieście Chin – Pingyao. Nie zazdroszczę tych ciężarów!

Cambodia_wjazd1710_m

W Kambodży jak i w całej Azji często nosi się miski z oferowanymi dobrami na głowach, żeby ręce były wolne. Tutaj pani sprzedaje małe pieczone ptaszki z jajeczkiem gratis ;)

Wietnam_Hanoi542_m

Kobieta sprzedająca świeże jaja w Hanoi.

Wietnam_Hanoi521_m

Olka kupuje w Hanoi świeże bułeczki zrobione na parze przez tą panią.

Tajlandia_Bangkok503_m

Te ciastka to było niebo w gębie! W Bangkoku, późnym wieczorem natknęłyśmy się na sprzedawczynię robiącą cieplutkie ciasteczka z masy kokosowej… mmmmm…. zjadłyśmy ich dość sporo! ;)

Wietnam_HoChiMinh1447_m

U tych pań w Ho Chi Minh czyli w Sajgonie, można było kupić i owoce i chrupki ;)

Cambodia_PhnomPenh1892_m

W Phnom Penh pałaszowałyśmy słodkie kolorowe galaretki polane kokosowym sosem ;)

SAM_3184_

Pani na przystanku autobusowym w Kambodży poczęstowała mnie prażonym karaluchem, tak mi zasmakował, że kupiłyśmy sobie cały woreczek! ;)

Cambodia_PhnomPenh1862_m

A tutaj, także w Kambodży, do wyboru do koloru… karaluchy, węże, szarańcza, pająki, ptaszki, krewetki, żaby…czego dusza zapragnie! :)

Wietnam_Hanoi541_m

A może rybkę? Hanoi.

1142_HuanglongXi_m

Sok ze świeżych kokosków w Huanglong Xi, miasteczku w Chinach, w którym Ang Lee kręcił film „Przyczajony tygrys, ukryty smok”

Wietnam_HoChiMinh1573_m

W centrum Sajgonu Pan sprzedający kukurydzę. Tutaj kukurydza jest żółto czarna :)

Wietnam_Hanoi701_m

I tak codziennie od rana do nocy, z koszami pełnymi owoców po ulicach Hanoi.

DSC_6379_m

Sprzedawca masala chai w Agrze/Indie.

Tajlandia_Kanchanaburi313_m

Najpierw przyglądałyśmy się produkcji wafelek i ich rolowania a potem kupiłyśmy całe opakowanie. Pyszne, proste płatki z ciasta kokosowo-sezamowego wyrabiane wprost na ulicy w Kanchanaburi w Tajlandii :)

Tajlandia_Bangkok371_m

Jeżdżący kramik z orzechami, kukurydzą i fasolą w Bangkoku :)

1055_Leshan_wioska_rybacka_m

To były najsmaczniejsze zielone mandarynki jakie kiedykolwiek jadłam w życiu! Do teraz żałuję, że kupiłam tylko siateczkę. A gdzie? W Leshan w Chinach.

Tajlandia_Bangkok443_m

Sprzedawca mango w Bangkoku. Te owoce pałaszowałyśmy prawie codziennie. Jedzone tam jeszcze jak są twarde i odrobinę kwaskowate (takie które my jemy są do wyrzucenia). Mają też specjalną technikę ich obierana. Maczetą kroją w paski, które następnie się odrywa od pestki i je.

Cambodia_PhnomPenh1869_m

W Kambodży po raz pierwszy jadłyśmy lotos i pomelo. Orzechy lotosu smakują jak słonecznik a pomelo jak słodki grapefruit :)

DSC_5302_m

Czyściciel uszu w Varanasi.

Cambodia_PhnomPenh1879_m

Ruchomy fryzjer przy świątyni w Phnom Penh miał niezłe wzięcie, ale kobiet korzystających z jego usług nie widziałyśmy.

Wietnam_Hanoi520_m

Kosmetyczka na ulicach Hanoi robi pedicure swojej klientce :)

DSC_6380_m

Panowie krawcy czekają na klientów w Pushar’ze. Bez problemu i za małe pieniądze można w krótkim czasie skrócić sukienkę, kupioną obok na bazarze.

Wietnam_HoChiMinh1548_m

Tym razem fryzjer w Sajgonie. Zauważyliście, że warunki sanitarne trochę lewe, no jak to na ulicy, ale maseczka musi być! ;)

Wietnam_Hanoi514_m

Pan złota rączka w Hanoi.

Wietnam_Hanoi739_m

Pan dorabiający klucze na ulicy rzemieślniczej w Hanoi.

DSC_6365_m

Szewc na ulicy w Agrze w ekspresowym tempie potrafi naprawić każdy but, a sprzętu jak widać do tego nie ma za dużo ;P

1367_Guilin_m

Chłopak sprzedający strugane piszczałki w Guilin w Chinach zachwala je swojemu potencjalnemu klientowi. Kupił, tak jak i jego koledzy co skutkowało nieustannymi „ćwierkaniami” 1000razy na minutę! A za nim nachalne panie sprzedające kartki pocztowe, od których nie dało się uciec!

Wietnam_Hanoi512_m

Może kapelusik, albo miseczka? Każdy przechodzień na ulicach Hanoi to przecież dobry klient :)

Tajlandia_Bangkok171_m

Przenośny kramik ze sprzętem pierwszej pomocy w walce z brudem! Do wyboru do koloru! Miotła z rurką fioletową, czerwoną, miotła podłużna, stożkowata, mała duża… czego gospodyni zapragnie :)

Wietnam_HoiAn1365_m

Babcia w Hoi An w Wietnamie i jej gliniane gwizdki w kształcie ptaszków.

Wietnam_HoChiMinh1576_m

W Sajgonie nawet jak siedzisz w autobusie to masz okazję kupić sobie np. gałkę do lodów. No czemu nie, przecież białemu na wakacjach też się pewno przyda :) A handel odbywa się przez małe rozsuwane okienko. :)

Wietnam_NinhBinh909_m

Kolejne piszczałki w Wietnamie, tym razem metalowe! Co postęp to postęp! :)

No i to by było na tyle :)

Podoba Ci się? Zostaw komentarz :)

Podobne wpisy:

DZIWACZNE RESTAURACJE AZJI

 RÓŻNICE KULTUROWE: WSCHÓD VS ZACHÓD

PODRÓŻNIK VS TURYSTA: ODMIENNY STAN UMYSŁU

Reklamy