40 batów za spodnie

Autorka książki, Lubna Ahmed Al-Hussein jest muzułmańską dziennikarką, o której zrobiło się głośno, kiedy w 2009 roku została skazana na karę chłosty za noszenie  spodni!

okladkaSytuacja muzułmańskich kobiet została wówczas dosyć mocno nagłośniona a Lubna napisała książkę, którą zatytułowała „40 batów za spodnie”. Ta bardzo odważna kobieta, każdego dnia ryzykuje swoje życie, krytykując publicznie  rząd sudański. Lubna jest głosem milionów sudańskich kobiet, które przez prawo szariatu panujące w ich kraju, pozbawione zostały większości praw.

Na tą historię natknęłam się zupełnie przypadkiem. Kiedy kupowałam w księgarni książkę, w promocji miałam sobie dobrać inna za 1zł. Padło na nią, a to dlatego, że mając w głowie wyjazd do Tajlandii i ichniejszą walutę – baty, skojarzyłam tytuł właśnie z podróżami po tym kraju.  Zupełnie nie patrzyłam na okładkę, a opisu z tyłu książki też nie czytałam. Bo kto by pomyślał w ogóle, że można zostać wychłostanym za noszenie spodni!? Dopiero w domu okazało się, że to nie o kupno spodni za 40 batów tajskich chodzi, a o trudną sytuację kobiet w Sudanie.
Książkę przeczytałam jednym tchem, jednego wieczoru. Pochłonęła mnie całkowicie, a myśli wokół niej i wewnętrzna złość trwały we mnie jeszcze przez długi czas.
Tytułowe spodnie są jedynie pośrednim powodem do wytoczenia procesu o naruszenie zasad moralności, który obserwował cały świat. Proces pozbawiony jakiejkolwiek obrony, któremu nagminnie poddawane są islamskie kobiety bez racjonalniej przyczyny.
Bo co to za przyczyna … Lubna i setki tysięcy innych islamskich kobiet złamały poniższy art. Kodeksu Karnego:
„Ktokolwiek w miejscu publicznym popełni nieprzyzwoity czyn lub czyn skierowany przeciwko moralności, lub nosi nieprzyzwoite ubranie, niebędące w zgodzie z nakazami przyzwoitości, urażając tym uczucia innych, zostanie skazany na karę czterdziestu batów, na karę pieniężną lub na obie te kary jednocześnie. Czyn kwalifikuje się jako nieprzyzwoity, jeśli jest za taki uznany przez doktrynę religijną sprawcy lub przez zwyczaje panujące na terenie, na którym czyn miał miejsce”.
Zostały wychłostane… bo miały na sobie  (w dodatku luźne) spodnie. Jak dla mnie to czysta paranoja ludzi wymierzających tam sprawiedliwość. Ich powinno się wychłostać!
Dziennikarka w swojej książce opisuje dokładnie, jak została wyciągnięta siłą z restauracji razem z kilkoma innymi dziewczynami, wtrącona do więzienia i skazana, oraz jak walczyła z więzienia o prawa równości kobiet. Stała się rzeczniczką tych wszystkich kobiet. Książka opisuje nie tylko sam proces i walkę, ale również dawny Sudan, kraj dzieciństwa Lubny.
Czytając opowieści Lubny miałam ochotę krzyczeć ze wściekłości i bezsilności, bo co my tutaj w Europie możemy wiedzieć o łamaniu praw kobiet. Tak, owszem, jesteśmy dyskryminowane w wielu kwestiach, np. płac, ale nikt nie zamyka nas do więzienia i nie karze chłostą za noszenie spodni, czy przebywanie w jednym pomieszczeniu sam na sam z mężczyzną, który nie należy do rodziny, a co dopiero publiczne dotykanie mężczyzny. Nie raz traktowane to było jako cudzołożenie i kobiety zostały skazywane na długie lata w więzieniu a nawet karę śmierci, bo zhańbiły w ich rozumieniu rodzinę.
Jak dobrze, że są takie kobiety jak Lubna, które z dumą noszą przytaczane spodnie i walczą o sprawiedliwość dla kobiet.
 „Popełniłam przestępstwo. Włożyłam spodnie” (cyt. Lubna)
Ja popełniam je niemal każdego dnia…
Zaciekawionych odsyłam do książki oraz do strony Lubny –> I’m LUBNA
Advertisements