18 rzeczy, które warto lub nie, zabrać ze sobą w podróż do Azji

Jestem akurat w trakcie przygotowań do kolejnej podróży, tak więc postanowiłam zrobić listę rzeczy, które można zabrać ze sobą do Azji i na pewno się przydadzą, ale i takich, których ciężar będzie nam zupełnie zbędny. Miało być 7… wyszło 18 :) Może Wy także macie coś, bez czego nie ruszacie się w podróż albo czego zabieranie odradzacie innym? Piszcie w komentarzach!

1. Upominki – TAK

Każdy przecież cieszy się, jak coś dostanie, prawda? Obdarowujący natomiast ma niesamowitą frajdę jeśli zobaczy szczery uśmiech na twarzy innego człowieka. Dla nas to nic takiego zabrać ze sobą kilka dodatkowych długopisów, kilka koszulek po młodszym rodzeństwie, czapeczki z daszkiem i inne gadżety i rozdać je dzieciakom na wioskach. One naprawdę bardzo się ucieszą i zapamiętają tą chwilę na długo. Ty również :) Dla dorosłych przydadzą się np. nasze monety. Można je np. przykleić do swojego zdjęcia.

Oczywiście można zawsze rozdawać dolary na lewo i prawo, jak robi to większość odwiedzających biedniejsze kraje, ale nie o to chodzi. Ludzie przyzwyczajają się z czasem do tego, że musisz im dać pieniądze. Zmieniają się. Zatracają tą wewnętrzną skromność, stają się pazerni i chciwi, zupełnie jak ludzie zachodnich cywilizacji. Ten dolar w ich życiu nic nie zmieni, lepiej więc wpłacić pieniądze na konto organizacji, które pomagają biednym ludziom na całym świecie.

2. Pasek do spodni z zamkiem od strony wewnętrznej – TAK DSC_0913

Za ten wynalazek powinni dać komuś nagrodę! Gdybym go miała w Chinach to by mnie zapewne nie okradziono. Rewelacja! Nosiłam go zawsze i wszędzie ze sobą, nawet jeśli miałam ubraną spódniczkę bez szlufek.

3. Śpiwór i karimata – NIE

Te dwie rzeczy przydadzą się tylko, jeśli bierzecie namiot, albo planujecie spać pod gołym niebem. Inaczej te dwie rzeczy to zbędny balast. Ja zabrałam śpiwór w podróż do Chin i ani razu z niego nie korzystałam. Jak ktoś podróżuje z plecakiem to waga ma znaczenie. Wszędzie, nawet w najtańszych miejscach, gdzie spałam były czyste pościele, nawet w pociągu.

W Indiach z tą czystością już nie było tak wesoło, dlatego polecam bardzo gorąco pkt. 4

4. Podróżne prześcieradełko – TAK  

DSC_0920

Zajmuje o wiele mniej miejsca niż śpiwór i jest dużo lżejsze. Przydaje się bardzo np. w pociągach w Indiach i ich hostelach z robakami i brudną pościelą.

Ja się już z nim nie rozstaję i zabieram w każdą podróż. Można takie kupić w np. Decathlonie.

5. Mapki – NIE

Nie trzeba kupować i zabierać mapek ze sobą. W każdym hostelu można je dostać.

6. Jedzenie – NIE

Nie wiem czy ktoś zabiera z was jedzenie z Polski w podróż, ale na kilku blogach spotkałam się z tym, że ludzie zabierają konserwy, zupki i inne jedzonka do Azji. Uważam, że nie ma nic bardziej irracjonalnego (no może jeszcze zabieranie suszarki ;), choć ja sama w dwa razy miałam prostownicę ze sobą, ale psyyyt…).

Azja to mekka pysznego ulicznego jedzenia. Gdzie się człowiek nie ruszy, tam budka z jakimiś smakołykami, w dodatku o wiele tańszymi niż nasze konserwy z Polski. Świeże, pyszne, tanie, łatwo dostępne.

Jedyny powód, to może taki, że ktoś jest na jakiejś rygorystycznej diecie i musi mieć swoje jedzenie. Zawsze można jeść ryż :)

7. Długopis ze świecącym korpusem – TAK

Ja taki dostałam kiedyś, jako gadżet i w Chinach spisał się rewelacyjnie. Mogłam bez problemu spisywać sobie wydarzenia dnia nawet jak zgaszono światło w pociągu. Szeroki blask latarki mógłby rozpraszać innych podróżujących. Jak ktoś taki gdzieś znajdzie – proszę o cynk ;) Mój się już niestety zużył.

8. Proszek do prania – NIE

W Chinach, Wietnamie czy Tajlandii, w każdym hostelu czy dormitorium za ‘grosze’ można uprać całą pralkę ubrań. W Indiach jest to również możliwe, ale tam bałam się oddać moje ubrania, żeby nie wróciły bez guzików :)

DSC_0919

Do przepierki ubrań super spisuje się też mydło w płynie albo szampon.

9. Ręcznik z mikrofibry – TAK 

Rewelacyjny na wyjście na basen i rewelacyjny w podróży. Bardzo szybko schnie!

10. Mokre chusteczki dla dzieci – TAK

Można zabrać jedno większe opakowanie, albo dwa mniejsze (lepiej). Zdały egzamin w każdej podróży, nie wyobrażam sobie wyjazdu bez nich. Do wytarcia rąk, do owoców, sztućców, w ubikacji…wszędzie. Polecam.

11. Dodatkowy portfel – TAK

W Chinach czy Wietnamie po wymianie waluty nie wiedziałam co zrobić z taką ilością banknotów, także dodatkowy portfel to rzecz obowiązkowa. Ja w podróży po kilku krajach miałam nawet więcej, każdy na inną walutę. Wygodniej i zdecydowanie bezpieczniej.

12. Saszetka na dokumenty – TAK 

Świetna sprawa, jeśli chodzi o bezpieczeństwo. Można ja przewiesić w pasie i nosić po ubraniem, tak że nikt nie będzie w stanie ich nam wyrwać. Tutaj znakomicie sprawdzają się… (patrz pkt. 13)

13. Szerokie spodnie Szarawary – TAK

DSC_0910

Znakomity wynalazek dla podróżników w Indiach (miejscowi w takich nie chadzają). Aż szkoda, że kupiłam tylko 3 pary, ale w Polsce (m.in. na Woodstocku i w sklepach indyjskich, czy Allegro) można je bez problemu już też zakupić. Komfort, wygoda, lekkość, przewiewność… nie chcę już w Azji chodzić w niczym innym. A koszt? Tu zależy jakie masz zdolności w targowaniu się J (dość tanie).

14. Karteczki – TAK

O karteczkach szerzej pisałam tutaj.

15. Kłódka i łańcuch – TAK

Przydały się bardzo w pociągach, do przypięcia plecaka. Wiadomo, że złodziej potrafi, ale zawsze to jakieś utrudnienie i więcej czasu mu zajmie kradzież naszej własności (tfu, tfu), a w tym czasie ktoś go może przyuważyć.

16. Ksera paszportu i wizy – TAK

W większości hosteli są wymagane, a nie uśmiecha mi się oddawać dokumentów w obce ręce, chociażby w celu ich skserowania, albo biegać w poszukiwaniu miejsca z kserem.

17. Raid do prądu – TAK

Spisuje się w Azji rewelacyjnie! Wystarczy włączyć na noc i rano leżą przed nami same trupki komarów.

18. Taśma klejąca duża – TAK

Używam zawsze do oklejenia dużego plecaka przed oddaniem bagażu na lotnisku. Dokładnie oklejam zwłaszcza miejsca gdzie ktoś mógłby coś wyciągnąć albo włożyć nie daj Boże. Przezorny zawsze ubezpieczony.

 

Advertisements