Błogie lenistwo w Tangalle

Po śniadaniu składającym się z rotti z bananem i curdu (joghurt z mleka bawolego) wsiadamy w bezpośredni autobus do Tangalle (4h).  Połowę trasy czułam się dość nieswojo, a to z powodu pana o… Czytaj dalej

Podróż na 100 stóp

Emanująca kolorami, zapachami i dobrym smakiem opowieść o Hinduskiej rodzinie, która przyjeżdża do Europy w poszukiwaniu szczęścia. Opowieść w której kuchnia francuska i indyjska łączą się ze sobą w wybuchową mieszankę. Opowieść, w… Czytaj dalej

Ella, Ella, Ella…

Rano decydujemy dokąd pojedziemy dalej i pada na Elę, a właściwie małą miejscowość położoną wśród plantacji herbaty o kobiecej nazwie Ella. Rozstajemy się z Pawłem, który zostaje jeszcze trochę w Nuwara Eliya i… Czytaj dalej

Dywany pól herbacianych w Nuwara Eliya

Nuwara Eliya to piękna miejscowość położona wśród pól herbaty. Została założona przez brytyjskiego odkrywcę Samuela Bakera dla Brytyjczyków podczas epoki kolonialnej. Dla urzędników i plantatorów stała się swoistym sanktuarium. Miasto wyróżnia się spośród… Czytaj dalej

Na Końcu Świata, czyli Horton Plains

Pobudka o 4 rano. Dziś jedziemy do Horton Plains i na plantacje herbat. Zapowiada się piękny dzień. Wynajętym przez naszą grupkę busem wyruszamy spod hotelu zatrzymując się kilka razy bo Paweł chcę zrobić… Czytaj dalej

Jak spaliśmy – Sri Lanka

Kolejny wpis  z tych przydatnych, jeśli planujecie podróż do Azji. Kontynuując  posty o tym „Jak spałyśmy…” dziś kilka zdjęć i słów na temat naszych noclegów na Sri Lance. Otóż, jak już dobrze wiecie,… Czytaj dalej

Nowe znajomości, wizyta u lekarza i pierwsze piękno herbacianych plantacji

Przewidując już różne przeciwności losu wyjechaliśmy wcześniej  tuk tukiem w kierunku dworca, żeby dotrzeć  na nasz pociąg (8:47). I całe szczęście, bo nasz (mój i Ewy) tuk tuk był zepsuty i co chwilę… Czytaj dalej

Kandy – krótki przystanek na naszej cejlońskiej trasie

Do Kandy dojechaliśmy późnym wieczorem. Nie mogliśmy znaleźć noclegu i przez ok. 2h chodziliśmy po mieście z ciężkimi plecakami odbijając się od drzwi. Mordęga. Jeszcze tylko deszczu brakowało. Doczepił się do nas naćpany… Czytaj dalej

Ruiny pałacu na skale w Sigiryi i jaskinie w Dambulli

Autobus wysadził nas późnym wieczorem na rozstaju dróg pomiędzy Sigiryią a Dambullą. Ostatni bus do Sigiriyi już odjechał, 5 min temu. Pech. Pod drzewkiem stoi tuk tuk i czyha na swoje ofiary. Cena… Czytaj dalej

ZAMEK OGRODZIENIEC

Większość osób jest przekonanych, że zamek (jego ruiny) stoi w miejscowości Ogrodzieniec. Otóż nie. Naprawdę znajduje się we wsi Podzamcze, 2km od tej miejscowości. Ten największy, najpiękniejszy i tajemniczy zamek położony jest na… Czytaj dalej

Majubaju, czyli żyrafy wychodzą z szafy

„Uważajcie na nogi, nigdy nie wiadomo gdzie Was poniosą.” Bilbo Baggins Nie trzeba mieć fortuny ani  znajomości. Nie trzeba być naukowcem czy survival’owcem żeby odpowiedzialnie przemierzać świat i czerpać z niego mądrość garściami.… Czytaj dalej

Przyjaźń w Uppuveli

Z Ewką wstałyśmy już o 8 i poszłyśmy na plażę. Plaża śliczna – biały piasek i cudowna ciepła woda. Niestety na plaży i w wodzie pełno plam z ropy. Jak się wdepnie to… Czytaj dalej

Anuradhapura – starożytne miasto

Wczesna pobudka, pakowanie i od 8:30 już zwiedzamy starożytne świątynie. Pierwotny plan był taki, żeby zrobić to na rowerach ale ostatecznie wybraliśmy rikszę. Pogoda nam dopisała. Z nieba leje się żar ale od czasu… Czytaj dalej