Nowe znajomości, wizyta u lekarza i pierwsze piękno herbacianych plantacji

Przewidując już różne przeciwności losu wyjechaliśmy wcześniej  tuk tukiem w kierunku dworca, żeby dotrzeć  na nasz pociąg (8:47). I całe szczęście, bo nasz (mój i Ewy) tuk tuk był zepsuty i co chwilę… Czytaj dalej

Kandy – krótki przystanek na naszej cejlońskiej trasie

Do Kandy dojechaliśmy późnym wieczorem. Nie mogliśmy znaleźć noclegu i przez ok. 2h chodziliśmy po mieście z ciężkimi plecakami odbijając się od drzwi. Mordęga. Jeszcze tylko deszczu brakowało. Doczepił się do nas naćpany… Czytaj dalej

Ruiny pałacu na skale w Sigiryi i jaskinie w Dambulli

Autobus wysadził nas późnym wieczorem na rozstaju dróg pomiędzy Sigiryią a Dambullą. Ostatni bus do Sigiriyi już odjechał, 5 min temu. Pech. Pod drzewkiem stoi tuk tuk i czyha na swoje ofiary. Cena… Czytaj dalej

ZAMEK OGRODZIENIEC

Większość osób jest przekonanych, że zamek (jego ruiny) stoi w miejscowości Ogrodzieniec. Otóż nie. Naprawdę znajduje się we wsi Podzamcze, 2km od tej miejscowości. Ten największy, najpiękniejszy i tajemniczy zamek położony jest na… Czytaj dalej

Majubaju, czyli żyrafy wychodzą z szafy

„Uważajcie na nogi, nigdy nie wiadomo gdzie Was poniosą.” Bilbo Baggins Nie trzeba mieć fortuny ani  znajomości. Nie trzeba być naukowcem czy survival’owcem żeby odpowiedzialnie przemierzać świat i czerpać z niego mądrość garściami.… Czytaj dalej

Przyjaźń w Uppuveli

Z Ewką wstałyśmy już o 8 i poszłyśmy na plażę. Plaża śliczna – biały piasek i cudowna ciepła woda. Niestety na plaży i w wodzie pełno plam z ropy. Jak się wdepnie to… Czytaj dalej

Anuradhapura – starożytne miasto

Wczesna pobudka, pakowanie i od 8:30 już zwiedzamy starożytne świątynie. Pierwotny plan był taki, żeby zrobić to na rowerach ale ostatecznie wybraliśmy rikszę. Pogoda nam dopisała. Z nieba leje się żar ale od czasu… Czytaj dalej

Ostra imbirowa zupa orientalna z kurczakiem

Często tak bywa, że mamy zachcianki na różne smaki ale w domu nie mamy składników odpowiadających danemu przepisowi. Do sklepu, chociaż jest  300m dalej, nie chce się pójść. Tak też nam przyszła ochota na… Czytaj dalej

W podróży i pierwszy dzień na Sri Lance

Z biletem za niecałe 1600zł z przesiadką w Frankfurcie, wyruszamy na podbój Sri Lanki. Tym razem w czwórkę: Ewa – właścicielka indyjskiej herbaciarni w Opolu, wielbicielka psów i Indii, Hubert – znajomy Ewy,… Czytaj dalej

Tracks

Film, który obejrzałam przed kilkoma dniami porównałabym do filmu Into The Wild, z tym, że główna bohaterka ma zdecydowanie więcej oleju w głowie. Jest to prawdziwa opowieść o młodej Australijce, która wyrusza w… Czytaj dalej

Jaipur i jego fortyfikacje

Drugi dzień w Jaipurze spędziłyśmy na zwiedzaniu. W tym mieście jest co zwiedzać, ale 1-2 dni w zupełności wystarczą. Rano zadzwoniłyśmy po Parkasha – rikszarza, który (jak pisałam w poprzednim poście) w przeciwieństwie do… Czytaj dalej

Halucynogenny Indiana Jones i zaginiony hostel w Jaipurze

Z Agry (stacja Agra Fort, kl.2, seat) wyjechałyśmy w kierunku Jaipuru pociągiem o 05:10 rano. Dzień wcześniej trzeba było załatwić transport na dworzec na 4, co nie było trudne. W mieście, jak i w… Czytaj dalej

Masala chai – indyjska herbata korzenna z mlekiem

Moja ukochana, uwielbiana i najlepsza (obok jaśminowej) – indyjska herbata z przyprawami, Masala Chai – dla Was dziś, jako propozycja rozpieszczenia waszych kubków smakowych. Większości z Was zapewne już znana, ale dla tych, którzy… Czytaj dalej