Tag Archive: backpacker

Rybacy na palach

Całą noc nie mogłyśmy spać. Gryzły nas komary. Raid nie działał, może dlatego, że w gniazdkach nie było prądu!? Za ścianą nieustannie szczekał pies, wiatrak buczał wniebogłosy aż w końcu padł. Nie wyspałyśmy… Czytaj dalej

Wszystkie dzieci nasze są …

Z okazji Dnia Dziecka, dziś wpis a raczej galeria poświęcona małym mieszkańcom Azji i ich cudnym uśmiechom. Prawda, że wystarczy popatrzeć na uśmiechniętą twarz dziecka i już dzień jest bardziej kolorowy? :) Dzieci… Czytaj dalej

Jak spałyśmy – Tajlandia i Laos

Kolejna porcja zdjęć i informacji z serii „Jak spałyśmy…”. Tym razem z naszego ostatniego wypadu z Olą do Tajlandii i Laosu. Pokoje znajdujemy zawsze na miejscu po przybyciu do danej miejscowości, nie rezerwujemy… Czytaj dalej

Ceny w Tajlandii i Laosie 2015

Dla planujących podróż do Tajlandii i Laosu zamieszczam kilka świeżutkich i cieplutkich jeszcze cen :). O cenach za noclegi wraz ze zdjęciami pokoi napiszę w odrębnym poście. TAJLANDIA Jedzenie: woda 1,5l w 7Eleven  –… Czytaj dalej

Świątynia Wenshu w Chengdu

Z Chengdu wyruszamy dalej ku naszej chińskiej przygodzie, do Guilin, ale zanim to nastąpi – poranne pakowanie, czyli to co podróżnik lubi najbardziej i w miasto (bagaże zostały w hostelu), bo pociąg wyjeżdża… Czytaj dalej

Krótki przystanek w Hue

Do Hue, dawnej stolicy Wietnamu, przyjeżdżamy busem sleeperem w godzinach porannych. Zmęczone nie chodziłyśmy jak zawsze w poszukiwaniu hostelu, tylko wzięłyśmy pierwszy lepszy – wyglądał jak stara wojskowa miejscówka, na jedną noc w sam… Czytaj dalej

Nasz mały raj – Ko Samet

Pierwszego dnia w raju spałyśmy dość długo, bo do 12! Szkoda czasu marnować na spanie, tak sobie teraz myślę, ale musiałyśmy odespać stracone godziny w podróży. Na śniadanie pad thai, moje ulubione i… Czytaj dalej

Myśleć jak Hindus

Indie nie są krajem przyjaznym turystom. Odkryją się tylko przed tym, kto wytrwa wbrew wszelkim przeciwnościom. To Państwo NIE, a to ‚nie’ stanowi próbę, którą trzeba przejść. Szczególnie widoczne jest to w Bombaju,… Czytaj dalej

Jak przetrwać Hot Pot w Chengdu

Do Chengdu przyjechaliśmy pociągiem we wczesnych godzinach porannych. Jechaliśmy hard sleeperami, więc podróż była tym razem dość komfortowa. Nie obyło się także bez nowych znajomości. Poznaliśmy Mary, Chinkę, która słów wielu po angielsku… Czytaj dalej

Błogie lenistwo w Tangalle

Po śniadaniu składającym się z rotti z bananem i curdu (joghurt z mleka bawolego) wsiadamy w bezpośredni autobus do Tangalle (4h).  Połowę trasy czułam się dość nieswojo, a to z powodu pana o… Czytaj dalej